<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blogrodnik &#187; zakupy</title>
	<atom:link href="http://blogrodnik.pl/tag/zakupy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogrodnik.pl</link>
	<description>Ogrody, Ekologia, Design</description>
	<lastBuildDate>Thu, 27 May 2010 11:01:13 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Chińskie podróbki czosnku&#8230;</title>
		<link>http://blogrodnik.pl/233/chinskie-podrobki-czosnku/</link>
		<comments>http://blogrodnik.pl/233/chinskie-podrobki-czosnku/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2009 19:23:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Blogrodnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[magia]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[zioła]]></category>
		<category><![CDATA[żywność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogrodnik.pl/?p=233</guid>
		<description><![CDATA[Dziś tak na szybko i trochę z przymrużeniem oka. Jakiś czas temu, dzięki mojej znajomej natrafiłem w internecie na dość &#8220;dziwny&#8221; artykuł. No dobrze, na bardzo dziwny&#8230;
Okazuje się, że według bloga cyklades interactive, kryzys w Polsce spowodowany jest napływem&#8230; chińskich podróbek czosnku.
Polski przemysł czosnkowy upada! W polskich sklepach nie ma już polskiego czosnku, który został [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dziś tak na szybko i trochę z przymrużeniem oka. Jakiś czas temu, dzięki mojej znajomej natrafiłem w internecie na dość &#8220;dziwny&#8221; artykuł. No dobrze, na bardzo dziwny&#8230;</strong></p>
<p>Okazuje się, że według bloga <a href="http://cyklades-interactive.blogspot.com/2009/05/protest-przeciwko-upadkowi-polskiego.html">cyklades interactive</a>, kryzys w Polsce spowodowany jest napływem&#8230; <strong>chińskich podróbek czosnku</strong>.</p>
<blockquote><p>Polski przemysł czosnkowy upada! W polskich sklepach nie ma już polskiego czosnku, który został zastapiony przez czosnek z Chin! Hańba!</p>
<p>Inni zarabiają a nas dotyka kryzys czosnkowy, Polska jest potęgą czosnkową ale nie może znaleźć odbiorców na swoje towary ponieważ wypiera je tańszy czosnek z Chin. Zmieńmy to kupujmy polskie ząbki czosnku!</p></blockquote>
<p>Nawet nie wiem jak to skomentować. Z ciekawości postanowiłem trochę poszperać po internecie. Okazało się, że Chińska Republika Ludowa faktycznie  jest zdecydowanym liderem produkcji czosnku na świecie w ostatnich kilkudziesięciu latach.  Z Chin pochodzi obecnie 75% światowych zbiorów czosnku (blisko 11 mln ton w 2006 r.). Kolejne miejsca na liście producentów zajmują odpowiednio: Indie (4% produkcji światowej), Korea Południowa (3%), USA (2%). </p>
<p>Wielkość produkcji czosnku w Polsce nie jest dokładnie znana (GUS nie podaje danych na ten temat), jednak z szacowanej wielkości areału upraw (1500-1700 ha) i zakładanej, niezbyt wysokiej, wydajności (6 t/ha), wywnioskować można, że w Polsce zbiera się blisko 10 tysięcy ton czosnku (nie licząc produkcji na własny użytek), więc nie wiem jakim cudem Polska stała się w powyższym apelu &#8220;potęgą czosnkową&#8221;.</p>
<p>Według wstępnych danych Centrum Analitycznego Administracji Celnej import czosnku w 2008 r. wyniósł 6,7 tys. ton. Najwięcej czosnku, bo 5,4 tys. ton sprowadziliśmy z Chin. Wartość sprowadzonego z Chin czosnku wyniosła 3,6 mln euro, a średnia cena 0,67 euro/kg. Cena czosnku z Egiptu, który jest drugim w kolejności dostawcą na nasz rynek wyniosła 0,70 euro/kg. Import czosnku z Egiptu, który jest drugim w kolejności dostawcą na nasz rynek wyniósł 400 ton. Nie są to chyba jakieś powalające liczby. Z &#8220;chińskimi podróbkami czosnku&#8221; mają jak się okazuje problem także i Niemcy:</p>
<blockquote><p>Na wszystkich rynkach hurtowych w Niemczech notowany jest czosnek importowany z Chin. Wszędzie sprzedawany jest po niskiej, konkurencyjnej cenie.</p></blockquote>
<p>Z całej tej historii wyciągnę  taki oto morał; polskiego rynku pewnie nie zalał chiński czosnek, chociaż jest go faktycznie sporo, polska gospodarka pewnie przez niego nie upadnie, ale mimo to i tak uważam, że warto inwestować w polskie produkty. A przy okazji udało mi się dowiedzieć kilku ciekawych faktów na temat czosnku:</p>
<p>2 sierpnia na terenie gminy Słomniki, we wsi Prandocin odbyło się Małopolskie Święto Czosnku. Jest to przedsięwzięcie, organizowane już po raz trzeci, wspólnie z gminą Radziemice &#8211; informuje portal<a href="http://rolnicy.com"> rolnicy.com</a>. W Europie święto czosnku obchodzone jest na początku września w miejscowości Arleux w północnej Francji. Największe targi czosnkowe odbywają się natomiast w miejscowości Uzès w Prowansji.</p>
<p>Poza tym okazuje się, że czosnek oprócz tego, że jest rośliną jadalną, przyprawową, leczniczą, często ozdobną, a w Afryce  rybacy smarują się czosnkiem w celu odstraszenia krokodyli, to jest to ponadto roślina silnie magiczna. Czosnek poddany był planecie Mars (podobnie jak siarka i gorczyca), dzięki czemu miał mieć moc ochrony przed złymi mocami, zwłaszcza ludzi wędrujących w noce przesilenia. W Europie średniowiecznej wierzono, że czosnek to najlepsza ochrona przed czarną magią i wampirami. Wieszany był nad drzwiami by strzec domostwo przed czarownicami. Według tradycji arabskiej, niezwykłe właściwości czosnku wynikać miały stąd, że jego cebulkę (wg źródła &#8220;ziarno&#8221;?) wyniósł na swoim kopycie szatan wygnany z raju. W Czechach czosnek dodawany był bydłu do paszy, by uchronić je od złego, a na Nowy Rok wkładano go psom pod obrożę, aby przez cały rok kolejny dobrze czuwały. W polskich wsiach czosnek był powszechnie uważany za ziele odpędzające złe duchy i chroniące przed działaniami czarownic.</p>
<p>źródło: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Czosnek_pospolity">wikipedia</a>,<a href="http://www.fresh-market.pl/tagi/czosnek"> fresh-market.pl </a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogrodnik.pl/233/chinskie-podrobki-czosnku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak kupować cebulę?</title>
		<link>http://blogrodnik.pl/113/jak-kupowac-cebule/</link>
		<comments>http://blogrodnik.pl/113/jak-kupowac-cebule/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2009 21:10:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Blogrodnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dom]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[jakość]]></category>
		<category><![CDATA[normy]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>
		<category><![CDATA[żywność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogrodnik.pl/?p=113</guid>
		<description><![CDATA[Nieważne czy kupowana w sklepie, na bazarze, czy  w hipermarkecie, cebula musi spełniać wymogi norm jakościowych. A więc jak kupować cebulę? Na co zwrócić szczególną uwagę? Jak sprawdzić jakiej klasy jest kupowana przez nas cebula?
Otóż od dnia 24 lipca 2001 r. według norm jakościowych obowiązujących w Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej (czyli także i w Polsce) cebula [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nieważne czy kupowana w sklepie, na bazarze, czy  w hipermarkecie, cebula musi spełniać wymogi norm jakościowych. A więc jak kupować cebulę? Na co zwrócić szczególną uwagę? Jak sprawdzić jakiej klasy jest kupowana przez nas cebula?</p>
<p>Otóż od dnia 24 lipca 2001 r. według norm jakościowych obowiązujących w Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej (czyli także i w Polsce) cebula odmian (uprawnych) Allium Cepa L, dostarczana konsumentowi w stanie świeżym (nie dotyczy to dymki ze szczypiorkiem) powinna być:</p>
<ul>
<li>Cała</li>
<li>Zdrowa (nie dopuszcza się cebuli z objawami gnicia, lub takiego zepsucia, które czynią ją niezdatną do spożycia)</li>
<li>Czysta, praktycznie wolna od jakichkolwiek zanieczyszczeń obcych</li>
<li>Bez uszkodzeń spowodowanych mrozem</li>
<li>Wystarczająco sucha zgodnie z przeznaczeniem (w przypadku cebuli przeznaczonej do przechowywania, przynajmniej dwie pierwsze łuski zewnętrzne i szyjka powinny być całkowicie suche</li>
<li>Bez pustej i twardej szyjki</li>
<li>Praktycznie wolna od szkodników</li>
<li>Praktycznie wolna od uszkodzeń spowodowanych przez szkodniki</li>
<li>Bez nadmiernego zawilgocenia powierzchniowego</li>
<li>Bez obcych zapachów i/lub smaków</li>
<li>szczypior musi być ukręcony lub czysto obcięty, nie dłuższy niż 4 cm</li>
</ul>
<p>Są to tylko minimalne wymagania co do cebuli. Muszą one być spełnione by mogła ona wytrzymać transport i przeładunek, oraz dotrzeć w dobrym stanie do miejsca przeznaczenia.</p>
<p>Aby jednak  można była zakwalifikować cebulę do Klasy I (Cebulę dzieli się na trzy klasy) musi ona spełniać dużo surowsze wymogi. Po pierwsze musi być dobrej jakości, oraz musi mieć kształt i barwę typową dla danej odmiany. Ponadto musi być ścisła i zwarta, bez objawów wyrośnięcia lub kiełkowania, bez pustego i twardego szczypioru, bez zgrubień spowodowanych nieprawidłowym wzrostem, praktycznie bez korzeni (dopuszcza się jednak kępki korzeni w cebuli zebranej przed osiągnięciem pełnej dojrzałości), dopuszcza się niewielkie pęknięcia łuski zewnętrznej, oraz lekkie plamy na łuskach zewnętrznych, niedochodzące do ostatniej suchej łuski chroniącej miąższ cebuli.</p>
<p>W II Klasie jakościowej dozwolone są już pewne wady. Kształt i barwa mogą być nietypowe dla danej odmiany, a na cebulach mogą znaleźć się ślady otarcia, lub nieznaczne uszkodzenia spowodowane przez szkodniki lub choroby. Dopuszczalne są też małe zabliźnione otarcia i obicia, które nie wpływają na jakość. Cebula może mieć korzenie, a na łuskach zewnętrznych dopuszcza się  plamy, o ile nie dochodzą one do ostatniej suchej łuski chroniącej miąższ.</p>
<p>Jednak gdy w cebuli pojawią się ślady ziemi, obicia, lub wczesne oznaki wyrośnięcia (nie więcej niż 10 % w opakowaniu) to automatyczne jest ona degradowana do klasy III.</p>
<p>Ponadto bardzo ważne jest oznakowanie produktu. Nieważne czy kupujemy cebule w wielkim sklepie, czy na straganie na pobliskim bazarku, na skrzynce, bądź opakowaniu powinna się znaleźć czytelna informacja między innymi o kraju pochodzenia, klasie jakości, wielkości i wadze.</p>
<p>Polecam<a title="Ministerstwo Rolnictwa - Cebula" href="http://www.minrol.gov.pl/DesktopDefault.aspx?TabOrgId=1263"> strony Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi</a>, gdzie znajdują się przykładowe zdjęcia wad niedopuszczających cebuli do obrotu wraz z komentarzami, oraz  normy jakościowe dla innych owoców i warzyw. Mam nadzieję, że te informacje pomogą Wam świadomych zakupach. Piszcie w komentarzach czy cebule w sklepach, w których robicie na co dzień zakupy spełniają normy jakościowe i przepisy dotyczące znakowania.</p>
<p><a title="normy jakości cebuli i cykorii liściowej" href="http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CELEX:31983R2213:PL:HTML" target="_blank">źródło</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogrodnik.pl/113/jak-kupowac-cebule/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hipeastrum czy amarylis?</title>
		<link>http://blogrodnik.pl/45/hipeastrum-czy-amarylis/</link>
		<comments>http://blogrodnik.pl/45/hipeastrum-czy-amarylis/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 20:28:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Blogrodnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dom]]></category>
		<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[amarylis]]></category>
		<category><![CDATA[doniczkowe]]></category>
		<category><![CDATA[hipeastrum]]></category>
		<category><![CDATA[ozdobne]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>
		<category><![CDATA[zwartnica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://thinkpositive.pl/blogrodnik/?p=45</guid>
		<description><![CDATA[Przepraszam, w jakiej cenie jest hipeastrum? Niestety nie mamy hipeastrum.  A To? To jest amarylis proszę Pana. Otóż nie proszę Pani&#8230;
  Nie wiem skąd się to wzięło, ale w naszych kwiaciarniach i sklepach ogrodniczych sprzedaje się hipeastrum (Polska, choć rzadko spotykana nazwa to zwartnica) właśnie jako amarylis. Różnica między nimi niby niewielka, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Przepraszam, w jakiej cenie jest hipeastrum? Niestety nie mamy hipeastrum.  A To? To jest amarylis proszę Pana. Otóż nie proszę Pani&#8230;</strong></p>
<p>  Nie wiem skąd się to wzięło, ale w naszych kwiaciarniach i sklepach ogrodniczych sprzedaje się hipeastrum (Polska, choć rzadko spotykana nazwa to zwartnica) właśnie jako amarylis. Różnica między nimi niby niewielka, a jednak jest. Jak je rozpoznać i jakie to ma w zasadzie znaczenie?</p>
<div id="attachment_51" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="lightbox" href="http://blogrodnik.pl/wp-content/uploads/2009/06/1315113601_8609e7864d.jpg"><img src="http://blogrodnik.pl/wp-content/uploads/2009/06/1315113601_8609e7864d-200x160.jpg" alt="Amarylis" title="Amarylis" width="200" height="160" class="size-thumbnail wp-image-51" /></a><p class="wp-caption-text">Amarylis</p></div>
<p>  Zacznę od tego co je łączy. Otóż obie to bardzo ciekawe, jedne z największych, rośliny doniczkowe. Należą do rodziny<em> <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Amarylkowate">Amaryllidaceae</a></em> (Amarylkowate), a więc posiadają wspólne dla tej rodziny cechy; są bylinami cebulowymi,  o dużych i okazałych kwiatach źle znoszącymi mrozy. </p>
<p>Do rodzaju <em><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Amarylis">Amaryllis</a></em> należy tylko jeden gatunek <em>Amaryllis belladona</em> (amarylis piękny), pochodzi on z Afryki Płd. Latem, na długiej, pełnej  łodydze zakwita do 12 lejkowatych kwiatów. Najczęściej białych, chociaż zdarzają się też  różowe, czerwone, a także dwubarwne.</p>
<div id="attachment_52" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><a rel="lightbox" href="http://blogrodnik.pl/wp-content/uploads/2009/06/361700769_6ef0e03b71.jpg"><img src="http://blogrodnik.pl/wp-content/uploads/2009/06/361700769_6ef0e03b71-200x160.jpg" alt="Hipeastrum" title="Hipeastrum" width="200" height="160" class="size-thumbnail wp-image-52" /></a><p class="wp-caption-text">Hipeastrum</p></div>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hippeastrum">Hipeastrum, czyli zwartnica</a> (<em>Hippeastrum</em>) to blisko 80 gatunków, pochodzących z Ameryki Płd., z czego praktycznie wszystkie spotykane w naszych kwiaciarniach to <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mieszaniec">mieszańce</a> dwóch gatunków <em>Hippeastrum aulicum</em> i <em>Hippeastrum vittatum</em>. Ich łodyga jest w środku pusta (po czym łatwo je odróżnić od amarylisów),  a kwiaty są podobne jak u amarylisa, lecz sporo większe i jest ich ok.  dwa razy mniej. Kwitną zimą.  </p>
<p>Jakie to ma dla nas znaczenie? Poza przyjemnością robienia świadomych zakupów,  możemy zwrócić uwagę chociażby na to, że hipeastrum jest nieco gorszą od amarylisa rośliną na kwiaty cięte, gdyż jego pusta łodyga lubi się na ściętym końcu rozdwajać, przez co sprawia czasem trudność przy wstawianiu do wazonu, czy łączeniu w bukiety. Z drugiej jednak strony przy odrobinie planowania, możemy z łatwością  otrzymać ślicznie kwitnące hipeastrum na święta Bożego Narodzenia, mogące z powodzeniem konkurować z popularną gwiazdą betlejemską czyli <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wilczomlecz_nadobny">poinsecją</a>. A poza tym wszystkim amarylisa jest u nas naprawdę ciężko spotkać w kwiaciarni.</p>
<p> <em>Autorzy wykorzystanych zdjęć:<a href="http://www.flickr.com/photos/alan_carter/361700769/"> Alan Carter</a>, <a href="http://www.flickr.com/photos/sylvain_gamel/1315113601/">Sylvain Gamel </a>oraz <a href="http://www.flickr.com/photos/lesioc/2236340541/in/set-72157603836109862/">Wiórek</a></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogrodnik.pl/45/hipeastrum-czy-amarylis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
