Blogrodnik

Ogrody, Ekologia, Design

Kategorie: Dom, Ekologia, Porady

Mszyce w ogródku ziołowym

Info:

Coraz częściej na naszych parapetach, balkonach, tarasach, czy w przydomowych ogródkach pojawiają się świeże zioła. Smaku i aromatu świeżych ziół z własnego ogródka, nie zastąpi żadna inna przyprawa. Jednak co robić, gdy na naszych roślinach pojawią się mszyce?

Mszyca w ciągu jednego sezonu wydaje kilka lub kilkanaście pokoleń, w każdym po kilkadziesiąt osobników potomnych. W jednym sezonie mogą się pojawić ogromne ilości mszyc, które powodują wiele szkód.

Wysysają sok z rośli mocno je osłabiając i czyniąc podatnymi na choroby. Ich odchody (tzw. spadź) zawiera dużo cukrów , przez co jest doskonałą pożywką dla grzybów spadziowych (sadzaków), które rozrastając się, pokrywają liście czarnym osadem, bardzo je szpecąc (można to często zaobserwować na lipach i różach). Spadź utrudnia też roślinie procesy życiowe. Często nakłuwane ssawkami pędy roślin skręcają się i zaginają, a liście żółkną, marszczą się, kędzierzawią i zwijają. Zniekształcone młode pędy więdną i zasychają. Mszyce, jako owady latające, migrując mogą przenosić wirusy , nawet na znaczne odległości, i zarażać rośliny.

Jako, że w naszym ziołowym ogródku nie chcemy stosować preparatów chemicznych, postaramy się dziś znaleźć alternatywne metody pozbywania się tych szkodników.

Pierwszym sposobem, który gorąco wszystkim polecam, jest zasadzenie w naszym przydomowym ogródku ziołowym mięty, której obecność owady (w tym mszyce) źle znoszą.

W pierwszej fazie pojawiania się mszyc na roślinach uprawowych stosujemy najprostsze sposoby ich zwalczania. Najprościej i proekologicznie jest ręcznie zgniatać i niszczyć powstające kolonie mszyc. Możemy też usuwać i niszczyć liście a nawet końcówki pędów roślin, na których mszyce założyły kolonie. Skutecznym zabiegiem jest też spłukiwanie mszyc z roślin za pomocą silnego strumienia wody.

Dobrym rozwiązaniem jest też stosowanie preparatów ziołowych, które działają odstraszająco, trująco lub hamują żerowanie szkodników. Takim właśnie preparatem jest Albarep – preparat z czosnku polecany zwłaszcza do ogródków przydomowych lub Bioczos BR – preparat oparty na zmielonym czosnku w otoczce parafinowej, oraz Spruzit 04 EC zawierający w swoim składzie pyretrynę – substancję owadobójczą roślinnego pochodzenia.

Odwar, Napar, czy Gnojówkę możemy przygotować także sami. Oto kilka przepisów:

Odwar z wrotyczu
3 kg świeżych kwiatostanów (lub 0,3 kg suszu) zalać 10 litrami wody i przegotować; po ostudzeniu odwar przecedzić i opryskiwać nim rośliny zaatakowane przez mszyce.

Napar z pędów krwawnika
Nadziemne części rośliny wysuszyć w suchym i zacienionym miejscu. 0,8 kg rozdrobnionego suszu zalać wrzątkiem i pozostawić na 30-40 min, po czym uzupełnić wodą do 10 litrów i pozostawić na 48 godzin. Następnie przecedzić i naparem opryskiwać rośliny zaatakowane przez mszyce.

Gnojówka z pokrzywy zwyczajnej
1 kg świeżych roślin lub 0,1- 0,2 kg suszu zalać 10 litrami wody i fermentować przez cztery dni; rozcieńczyć w stosunku 1:50 i opryskiwać rośliny zaatakowane przez mszyce.

Inne rośliny zawierające w sobie substancje niekorzystnie działąjące na mszyce to: powojnik pnący, pokrzywa zwyczajna, bieluń dziędzierzawa, lulek czarny, rumianek pospolity, mniszek lekarski, papryka roczna, cebula, czosnek, łęty ziemniaka.

Jeżeli chcemy zwalczyć ekologicznie mszyce z roślin które niekoniecznie będziemy spożywać, to tanim i prostym sposobem jest roztwór przygotowany z szarego mydła. Zawiera ono w swoim składzie naturalne kwasy tłuszczowe, które wykorzystywane są także do produkcji środków np. przeciwko mszycom, czy tarcznikom. Aby przygotować odpowiedni roztwór ścieramy ok. 20 dag szarego mydła na tarce i dodajemy do niego 1 litr ciepłej wody. Czekamy aż drobinki mydła się rozpuszczą, a emulsja przestygnie, a następnie przelewamy ją do spryskiwacza i spryskujemy chore rośliny. Dobrze jest zafundować kwiatom taką kurację kilkukrotnie – przez 7 dni.

Przeglądając Internet znalazłem też kilka dość interesujących, a niekiedy nawet egzotycznych sposobów walki z tymi niepożądanymi gośćmi: Sporo osób poleca zbieranie biedronek (jako wrogów naturalnych mszyc) i wypuszczanie ich na nasze zioła. Bardzo ciekawym pomysłem wydało mi się też postawienie obok zaatakowanych roślin rosiczki (Drosera L.), rośliny owadożernej.

źródła:
http://www.wymarzonyogrod.pl/
http://podszarotka.republika.pl/
http://www.chwiladladomu.pl/

foto: wikipedia

Skomentuj: