Etnobotanika – co to jest?
Info:
- 2009-09-02
- 12:00
- Blogrodnik
Z pojęciem etnobotaniki zetknąłem się już jakiś czas temu i od razu zaciekawiła mnie ona na tyle by pokopać trochę głębiej. Jednak kopanie trochę mnie rozczarowało. Informacje na temat tej poważnej dyscypliny naukowej, w polskim internecie, ograniczają się głównie do zbioru faktów o roślinach i grzybach halucynogennych. Nie zniechęciło mnie to jednak i poszukałem trochę na stronach anglojęzycznych. Oto co się dowiedziałem:
Etnobotanika, jak sama nazwa wskazuje, jest dziedziną nauki z pogranicza botaniki i etnologii. Przedmiotem poznania i badań są związki między roślinami i kulturą społeczeństw ludzkich. Etnobotanicy zajmują się poznaniem sposobów, mechanizmów i kulturowego kontekstu używania roślin w społecznościach ludzkich, w szczególności w celach i zastosowaniach spożywczych, medycznych, kosmetycznych, magicznych, tekstylnych, budowlanych, religijnych.
Termin ‘etnobotanika’ powstał w 1895 roku za sprawą amerykańskiego botanika Johna Williama Harshbergera, jednak początek tej dziedzinie dał w 77 roku grecki lekarz Dioscorides. Opublikował on De Materia Medica – ilustrowany zbiór ponad 600 roślin z rejonów basenu Morza Śródziemnego. Zawierał on między innymi informacje jak Grecy wykorzystywali poszczególne rośliny, zwłaszcza ich właściwości lecznicze. Ten ilustrowany przewodnik mówił jak zbierać rośliny, które rośliny są trujące, a które jadalne – zawierał nawet przepisy jak je przyrządzać. Przez stulecia służył on kolejnym pokoleniom, jednak aż do końca średniowiecza nikt tej wiedzy nie pogłębiał.
Dopiero 1542 roku, renesansowy artysta, Leonhart Fuchs skatalogował w swoim De Historia Stirpium 400 roślin z terenów Niemiec i Austrii. Ponad sto lat później, w roku 1670, przyrodnik John Ray opisał florę Wysp Brytyjskich. Podjął on próbę naukowego uporządkowania systematyki roślin, zawdzięczamy mu m.in. podział na rośliny jednoliścienne i dwuliścienne oraz pierwszą definicję gatunku. Według niego gatunkiem jest grupa osobników pochodzących od podobnych do siebie rodziców.
Krokiem milowym było Species Plantarum – dzieło opublikowane w 1753 przez Karola Linneusza, zawierające wykład jego systemu klasyfikacyjnego roślin. Opisy w nim zawarte uznano w taksonomii roślin za pierwsze prawidłowo opublikowane naukowe definicje gatunków. Zresztą Karol Linneusz to w ogóle był niezły koleś. W wieku 25 lat wybrał się na samotną wyprawę po Laponii. Przebył ponad 7 tys. km i opisał wiele nowych gatunków roślin. Owocem tej wyprawy było szczegółowe sprawozdanie obejmujące również szczegóły życia mieszkańców i obserwacje medyczne. Jego ulubionym napotkanym tam przypadkiem była kobieta, która twierdziła, że ma w brzuchu 3 żaby, które na wiosnę wyraźnie rechocą. Nie zastosowała się jednak do zaleconej przez Linneusza kuracji – wypicia ciekłego dziegciu, lecz wolała kurować się wódką, która, jak twierdziła uspokajała żaby. Podczas kolejnej wyprawy poznał Sarę – wrócił i ukończył studia medyczne tylko po to by się z nią ożenić. Miał też specyficzne poczucie humoru, gdy kogoś nie lubił, po prostu nazywał od jego nazwiska jakiś chwast, albo ropuchę.
Za pierwszą nowoczesną pracę na temat etnobiologii uznaje się dzieło niemieckiego lekarza pracującego w Sarajewie pod koniec XIX wieku: Leopolda Gluecka. Opisał on wykorzystynie roślin w tradycyjnej medycynie przez mieszkańców wsi w Bośni.
Z początku badania etnobotaniczne były mało wiarygodne, a czasem nawet nieprzydatne. Działo się tak dlatego, gdyż botanicy i antropolodzy nigdy nie współpracowali ze sobą. Botanicy koncentrowali się na identyfikacji gatunków i tym jak były one wykorzystywane, lecz pomijali aspekt ich wpływu na życie ludzi. Antropolodzy z kolei byli zainteresowani rolą roślin w kulturze, ale nie interesowały ich naukowe aspekty. Dopiero w XX wieku botanicy i antropolodzy zaczęli w końcu współpracę i rozpoczęli wspólne zbieranie wiarygodnych i szczególowych danych.
Dzisiaj od etnobotanika wymaga się bardzo wielu umiejętności: musi posiadać on szkolenia botaniczne z zakresu identyfikacji i przechowywania okazów roślin, szkolenia antropologiczne, by zrozumieć kulturową koncepcję postrzegania roślin, oraz znać na tyle języki obce, by zrozumieć lokalne terminy i nazewnictwo dotyczące morfologii.
źródło: wikipedia



Fajnie że pojawił się wpis o tak ciekawym temacie. U nas etnobotanika jest mało popularna, ciężko o dobrą literaturę. Szkoda bo rodzime rośliny miały (i mają) wiele różnorodnych zastosowań. Np. mydlnica lekarska (Saponaria officinalis) którą można zastąpić mydło czy szampon. Założyłem stronę o etnobotanice. Obecnie są opisy ponad 30 roślin, z czasem pojawią się inne teksty (o ile będzie zainteresowanie).